Dnia dzisiejszego w Warszawie i w Łodzi odbyła się akcja pod hasłem "7 czerwca - zamiast wyborów, róża dla demokracji bezpośredniej" podczas której pod lokalami Krajowej Komisji Wyborczej, w proteście przeciwko fikcyjnym „wyborom”, złożono róże. Zwłaszcza w Warszawie akcja cieszyła się dużym poparciem mieszkańców, którzy zamiast kart do głosowania brali kwiaty i składali je na urnie wyborczej.
Odczytano także przemówienie w którym wezwano do ustanowienia wiążącej inicjatywy obywatelskiej, prawa do tzw. „weta ludowego”, oraz organizacji społeczeństwa w oparciu o instytucje samorządów, a także wprowadzenia budżetu partycypacyjnego. Żądano również zaprzestania nazywania obecnego ustroju „demokratycznym”, ponieważ wszystkie faktyczne decyzje podejmowane są przez klasę rządzącą, a nie, jak mogłaby to sugerować nazwa, przez ludzi. Jak można było usłyszeć „jedyna demokracja to demokracja bezpośrednia”.